CHciałbym poprosić WSZYSTKICH CHĘTNYCH o pomoc w objęciu opieką dzieci z Domu Dziecka.
"Opieka" ma polegać na:
1. W miarę regularnym odwiedzaniu wybranego Domu Dziecka
2. Organizowanie dla dzieciaków imprez z naszym udziałem (koncerty, zabawy, przejażdżki na moto oraz wycieczki, pokazy sztuki walki, spotkanie z ciekawym człowiekiem, pokaz ogni sztucznych, pokaz stuntu motocyklowego,kurs tańca towarzyskiego i klejenie bitów hip hopowych, dla chętnych wyrywanie co młodszych i ładniejszych opiekunek - obowiązuje zasada: ius primae noctis - wiadomo kto tu będzie pierwszy spijał za przeproszeniem śmietankę)
3. W miarę regularnym odwiedzaniu wybranego Domu Dziecka
4. Wyszukiwanie sponsorów w celu zakupu rzeczy niezbędnych oraz luksusowych, aby dzieciaki pozbawione tego co należy im sie jak psu zupa - mogły miec namiastkę tego co mają inne dzieci (komputery, internet, rowery, stół do pingponga, plazma najlepiej 100 calowa a jak wymyślą 500 to i taką także, gry komputerowe, programy edukacyjne, prpogramy kształtujące osobowość np. "strip poker", aparaty fotograficzne, studio grafiki komputerowej, instrumenty muzyczne itd. itp. - chyba że ktoś woli etc.)
5. W miarę regularnym odwiedzaniu wybranego Domu Dziecka
6. Pomoc dzieciakom opuszczającym Dom Dziecka - praca, mieszkanie itd. iitp. ... etc
7. W miarę regularnym odwiedzaniu wybranego Domu Dziecka
8. go to 1 - (powrót do punktu 1)
PLAN jest następujący:
- przyjmuje zgłoszenia CHĘTNYCH do PRACY (tzn - ja ....... /tu ksywka/ zajmę się tym i tym i tamtym), ewnetualnych DORADZACZY, MALKONTENTÓW, MĘDRCÓW SYJONU, którzy wiedzą co i jak i chcą się ta wiedza podzielić, ale niekoniecznie zakasać rękawy prosze o przygotowanie swoich pomysłów i dezyderatów w formie pisemnej i wysłanie ich na adres kancelarii Prezydenta Brata Kaczyńskiego lub jego Brata Premiera Jarosława - koniecznie odpis do wiadmości ojca Smardzyka Toruń, ul. Żwirki i Wigury
- wyszukujemy Dom Dziecka (jeżeli Centurioni chcą się przyłączyć do akcji - proponuję okolice Torunia - to około 200km od Olsztyna Wawy Łodzi Piotrkowa T. i 3Miasta.
Jeżeli tylko Vikingowie to okolice wiadomo czego.
Dom powinien spełniać kryterium, ze nie jest tam Hilton i brakuje tego co chcemy dzieciakom dac.
- po wyszukaniu wizytujemy Dom i omawiamy z Dyrekcją warunki współpracy
- szukamy sponsorów, którzy zapłaca za nasze wymyślone fanaberie - przekazywane dzieciakom na kolejnych spotkaniach
- realizujemy program "OPIEKA" pkt 1-8
-----------------------------------------------------------
co mamy:
1. komputer + monitor (całkiem przyzwoity) - przekazany przez nasza wilebicielkę
2. dobre chęci... i zestaw do brukowania
PiSS.
prosze bez OFFTOPLESSU, a wszechwładnych o umocowanie tematu
i taki drobny apel - jak nawijamy km na koła to może zróbmy coś dla innych i nawińmy parę z sensem
Thank you from the mountain
Pomysł oczywiście bardzo dobry. Jestem ciekaw co na to Południowcy? Może na południu znajdziemy też jakiś dom dziecka i raz do roku będziemy organizować zlot dla dzieciaków
Ruda i Piotr
2008-09-07, 21:04
Morsiku
Już niejednokrotnie na ten temat rozmawialiśmy i doskonale wiesz, że zawsze możesz liczyć na moja pomoc
Trzeba się tylko zastanowić czy dom małego dziecka, czy taki z dorastającą młodzieżą.
Bardzo ważne jest też to co już napisałeś sprawdzić ten dom przed jakąkolwiek deklaracją wiem, że jest na naszym terenie parę domów tak sponsorowanych, że poza rodziną( wiem to bardzo ważne) dzieciakom nie brakuje nic.
Jak tylko zapadną jakieś decyzje zaczynamy działać
R
OK - zgłoszenie przyjęte:
1. ROADS
2. mors
3. Ruda i Piotr
4. ...
a decyzje już zapadły - można działać ( o trudnościach zameldować po wykonaniu)
poszukujemy wejść do platform typu Cyfra, Polsat, N, co by za friko dali abonament i ewentualnie dołożyli sprzęt do oglądania - talerz, widelec, nóż , dekoder i jakaś plazma
lista Domów dziecka woj. pomorskiego:
http://katalog.pf.pl/Pomo...P0R10C-m13.htmllista Domów Dziecka woj kujawsko-pomorskiego:
http://katalog.pf.pl/Kuja...P0R10C-m13.htmlorganizujemy wypad na moto w nadciągającym tygodniu do wytypowanych - uzgodnionych telefonicznie Domów Dziecka
Plecaczek Morsa
2008-09-07, 21:37
1. ROADS
2. mors
3. Ruda i Piotr
4. Plecaczek Morsika
5. Małgośka mówią jej...
DzięX Wam,
W okolicy Torunia jest kilka Domów Dziecka w małych miejscowościach. Spróbuję uzgodnić naszą obecność w ciągu tygodnia i zorganizujemy wilcze stado Vikingów - może Centurioni sie podłączą i zechcą przewietrzyć swoje gary.
Są tam przepiękne miejsca nad Wisłą, Chełmno (i moja jednostka wojskowa) Chelmża, Golub Dobrzyń oczywiśnie Toruń. No i Brodnica rodzinne miasto Zosi i jej siostry Dorotki
polecim?
KolczyK
2008-09-08, 00:32
polecim, byle nie w sobote, ahoj
1. ROADS
2. mors
3. Ruda i Piotr
4. Plecaczek Morsika
5. Małgośka mówią jej...
6. KolczyK sir magazynier
to są wytypowane z grubsza placówki wychowawcze woj kuj-pom. Odpadły te w dużych miastach Toruń Bydgoszcz Grudziądz Inowrocław z wiadomych względów.
Dom Dziecka
Bąkowo, ul. 37, tel. 052 3326009
ilość dzieci: 30-40
wiek dzieciaków: 6-18 lat
ponieważ w czwartek nikogo nie będzie - odwiedziny w piątek godz. 12.00
Dom Dziecka
Brodnica, ul. Tylna 4, tel. 056 4982654
czwartek godz. 13-14
Dom Dziecka
Chełmno, ul. Danielewskiego 8, tel. 056 6861880
czwartek godz. 12.30 - 13.00
Dom Dziecka im. J. Korczaka
Rypin, ul. Mławska 54, tel. 054 2803055
Dom Dziecka Lubień Kujawski
czwartek godz. 15.00-16.00
Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza
Wydrzno, ul. 13, tel. 056 4689307
Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza
Głuchowo, ul. , tel. 056 6757861
są pod opieką motocyklistów z Torunia
Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza
Białochowo, ul. 91, tel. 056 4681378
po telefonicznym wywiadzie wytypujemy 4-5 do wizytacji na moto.
Cieszycie się?
wyjazd czwartek godz. 9:00
1. ROADS
2. Ruda
3. Plecaczek morsa
6. Małgośka mówią jej...
7. Arturo
8. KolczyK
9. 0czek
10. mors
w każdym z Domów Dziecka z którym rozmawiałem Kierownictwo z euforią wypowiada się o takiej akcji, serdecznie zaprasza do siebie i gorąco dziękuje w imieniu dzieciaków.
Przekazuję Wam te podziękowania chociaz z podziękowaniami lepiej sie wstrzymać do czasu aż zrobimy coś konkretnego
-------------------------------------------
Ruda i Piotr
2008-09-10, 10:05
Ja niestety odpadam z wyjazdu
zbyt dużo różnych spraw się nałożyło
Ale nie z pomocy
R
Ruda i Piotr
2008-09-10, 10:07
Wyjazd czwartek godz. 9:00
plan zrealizowany...
właśnie wróciliśmy z pierwszego rekonesansu.
Dzięki wszystkim Vikingom, którzy poświęcili swój czas i przelecieli się do Chełmna na ten pierwszy zwiad oraz Jarkowi z Torunia na pięknym Dragsterze, który przyłączył sie do naszej Akcji. Pomimo, ze miał najblizej zmókł najbardziej, nas tylko lekko zwilżyło
Mam nadzieje, że 0czek pokaże zdjęcia z tego wypadu. Myślę, że warto - nie tylko dlatego, że robi wspaniałe zdjęcia...
Zgodnie z planem o godz. 13-tej z rykiem maszyn zajechaliśmy do przepięknego Chełmna nad Wisłą. Pomimo dość wczesnej pory część dzieci wróciła już ze szkoły i z rozdziawionymi buziami przyglądała się czarnym jeźdźcom apokalipsy
Zostaliśmy przyjęci niezwykle serdecznie i najgościnniej jak tylko mozna sobie wyobrazić.
Co zreszta nie jest dziwne dla każdego kto zna ten region Polski. NIe ma ludzi bardziej gościnnych, szczerych i życzliwych jak z okolic Torunia.
Po krótkim przedstawieniu naszych zamiarów i planów zostaliśmy przez przepiękne, miłe i kompetentne Panie oprowadzeni po całym Domu Dziecka, zapoznani z całą infrastrukturą, potrzebami, problemami. Poznaliśmy zasady funkcjonowania tego typu placówek, ich najpilniejsze potrzeby. Mogliśmy przekonać się, ze to są ludzie kierujący się w życiu ogromną pasją i to pasja skierowana nie na siebie, a na osoby niesamowicie pokrzywdzone i potrzebujące właściwie WSZYSTKIEGO, a najbardziej MIŁOŚCI.
Prawie cały czas towarzyszyły nam dzieciaki, ale wszystkich zakasował Arturo, którego na zastępczego ojca wybrali sobie dwaj bracia 2 i 3 lata i juz do końca nie odstęowali go na krok. Chodzili z nim za rękę musiał zdejmować i zakładac im buciki, wsadzać na moto, zabawiać, poić no i ogólnie ojcować. Zresztą wywiązywał się z tego obowiązku doskonale. Właściwie to juz zastanawialismy sie jak powiemy Oli że Arturo zostaje w Chelmnie, ma dwójkę dzieci no i co zrobimy z jego moto
Panie opiekunki były wprost zszokowane gdyz dzieciaki te dopiero od niedawna są w Domu Dziecka i strasznie nieufnie podchodza do obcych.
W Domu Dziecka zgodnie ze standardami Unijnymi nie powinno przebywac więcej niż 30-cioro dzieci. Niestety rzeczywiśtość nie czyta zbyt szczegółowo przepisów panów eurokratów i w tym Domu ilośc dzieci lekko przekracza te liczbę.
Wiek dzieci to od 2 i pół roku do 17 lat.
Ośrodek jest duzy i przestronny, w pokojach mieszka generalnie po 2 dzieci chyba że jest to rodzeństwo to wtedy po 3.
Każda grupa ma swoja świetlicę z malutkim aneksem kuchennym, gdzie dzieci same przygotowują sobie niektóre posiłki.
Jest sala terapii zajęciowej - wśród dzieci jest trójka niepełnosprawnych.
Plac zabaw - ale bez atestowanych urządzeń.
Ładne boisko do kosza i siatkówki i duzy plac wokół budynku.
Z pozoru nie jest źle, ale tak na prawdę brakuje bardzo wielu rzeczy wiadomo dlaczego.
Praktycznie cały budżet idzie na zaspokojenie podstawowych potrzeb a dzieciaki potrzebują trochę więcej niż jedzenie i dach nad głową.
Listę rzeczy niezbędnych mozna by mnozyć, ale nie o to teraz chodzi.
Dyrektor jest osobą niesamowicie aktywna, pełną pomysłów i w kazdy możliwy sposób szuka możłiwości, aby dzieciakom zapewnić to co tylko można, a potrzeby sa ogromne.
Spędziliśmy tam kilka godzin - myślę, ze niezwykle cennych dla obu stron. Wpadły nam do głowy nowe pomysły niż tylko te z którymi jechaliśmy.
Nie wiem czy jest sens szukać innego Domu Dziecka - byc może jest taki, w którym są gorsze warunki ale widząc ogrom zaangazowania całego personelu w to żeby dzieciakom stworzyć warunki najlepsze z możliwych może trzeba docenić tę pasję i pomóc tej ekipie na miare naszych możliwości i chęci.
Jestesmy na jutro umówieni w innych miejscach i pojedziemy tam, ale wydaje mi sie, że ten Dom i te Dzieciaki w pełni zasługują na to żeby tutaj skierować naszą aktywność.
Zresztą nie możemy Arturo pozbawiac świezo poznanej radości Ojcostwa widząc prawie łzy w jego oczach gdy się żegnaliśmy musielibyśmy mieć serca z kamienia gdybysmy teraz wybrali inny Dom Dziecka
Po powrocie z jutrzejszego wyjazdu zastanowimy sie nad działaniami na najbliższe dni, tygodnie i miesiące.
Fajnie byłoby zorganizowac na początku października festyn, piknik może z koncertem the ROADSów, dyskoteke, wożenie dzieciaków, gry, zabawy pokaz sztucznych ogni (mamy doświadczenie z Sylwka u Gaby) itp co tylko przyjdzie nam do głowy.
Myślę że jest szansa na wspaniała imprezę także dla nas i zeby to sie udało pod warunkiem, ze WSZYSCY weźmiemy w tym udział.
Dla mnie były to chyba pierwsze w tym sezonie nawinięte kilometry z sensem i sercem... BEZCENNE... za wszystko inne mogę zapłacić masterkartą
dawaj 0czek zdjątka
jutro po powrocie impreza organizacyjna, burza mózgów i podsumowanie dwóch dni - na jachcie we Wcycach. Nocleg w kojach, pijemy wyłącznie łychę, jemy strawe marynarską, pewnie popływamy trochę i obowiązkowo wszyscy rzygaja tylko szyper będzie wymiotował. Zapraszamy chętnych (wejściówka - flaszka łychy, im podlejsza tym lepiej)
obowiązuje hymn Vikingów - "łoim łychę, łoim łyche, kto nie łoi ten ma w miche..."
KolczyK
2008-09-11, 20:37
a Ja nie mogłem, i jutro z rana lece dalej , chyba, że wróce po 9 to ruszamy !!!! nie obiecuję i juz jestem wk.......podburzony że dziś nie mogłem ;/
GRACJANY DLA WAS PANOWIE - po opowieściach sir Oczka i Artura powrócimy tam i zapoznacie mnie z .... wszystkimi
Czekamy na Ciebie - jak będziesz mógł to dawaj z nami naprawdę warto, a potem nie wymigasz sie od imprezki na łódce.
Domyślam się, ze najbardziej masz ochote na fachową pomoc Pani Psycholog - tylko nie pobijcie sie z 0czkiem. Kobieta nie może przeciez stanąć na drodze Waszej Przyjaźni a moze ja Was pogodzę?
A najlepszą terapią jest sadzenie drzewek Arturo coś Ci tam znajdzie
dzięx 0czek - jesteś miszczem migawki i przysłony
http://picasaweb.google.pl/oczekk/CHeNoDomDziecka#a 0czek oddał pół litra swojej bezcennej aryjskiej krwi, aby dzisiaj z nami polecieć. Szacun i rispekt
no ale przeleciał się Vitkiem... podobno nie taki straszny jak go malują, a wracając autostrada A1 mieliśmy w sumie 660km/h
Ponieważ Mors napisał już wszystko co można było napisać Ja napiszę tylko tyle: Na prawdę sie cieszę że tam razem byliśmy (zwłaszcza w tak doborowym, aczkolwiek niedużym towarzystwie )
Zobacz Mors, z jednej strony to źle że nam się tam aż tyle zeszło, bo troche pozmieniało to nasze dzisiejsze plany, ale z drugiej strony będąc tam krótko nie zobaczylibyśmy tyle i nie poznali rzeczywistego klimatu tego miejsca. W każdym bądź razie-dobrze jest.
są ludzie, z którymi moge lecieć bez celu na drugi koniec Europy, albo jeszcze dalej ale jak pomyślę, o tych wielkich oczach wpatrzonych w najpiekniejsze na świecie motocykle i wielkich gosci w skórach z dziwnymi wystającymi kolanami i łokciami co przybiją żółwika to jakoś ciepło mi sie robi na sercu.
Tez sie ciesze, ze spędziliśmy tam tyle czasu i chyba zaiskrzyło co jest pewnie niezłą prognozą na dalszą współpracę. Ciesze sie ze poznaliście Jarka bo to facet z którym można konie kraść i polegać w każdej sytuacji.
Moim marzeniem jest usłyszeć huk 20 albo 30 maszyn wjeżdzających na teren Ośrodka. Koncert the ROADS w najlepszym z możliwych składów, szczęśliwe dzieciaki trzymające Was za ręce i wpatrzone w Was jak w obrazek i cierpliwie czekające na swoją kolej aż wujkowie przewiozą ich kolejny raz na ryczących motocyklach i te normalne dzieciaki, które na co dzień traktują dzieci z Domu Dziecka jak coś gorszego a teraz patrzące z zadrościa na wspaniała zabawę, mecze siatki czy kosza, pokaz sztucznych ogni ogromne błyszczące maszyny we wszystkich możliwych kolorach i w końcu powoli rozumiejące że to właśnie dzięki nim moga sie tu tak wspaniale bawić i może nie są takie całkiem inne ani gorsze. I to że tego jednego dnia dzieciaki tak niesprawiedliwie kopniete przez los moga zapomnieć o swoim nieszczęściu, czy ktos je przygarnie i da to co nalezy sie każdemu dziecku i ze jest ktoś kto o nich mysli i tęskni za nimi i przyjedzie kolejny raz i wymyśli kolejną zabawę a może tylko po prostu przyjedzie pobędzie, pogada pogra w piłę.
Może to jest jedyna sensowna rzecz jaką warto w życiu zrobic?
Czy wiecie, co można kupić za 35 złotych?
pół baku wachy?
flaszkę do nawalenia się?
15 minut przyjemności bez zobowiązań na leśnym parkingu?
a może jeden dzien na koloniach czy zimowisku w wakacje dla dzieciaka, który cały rok spędza w jednym budynku, wśród tych samych ludzi - nawet mu zyczliwych, ale ciągle tych samych. To jest jak k.u.r.w.a w więzieniu. I żaden budżet nie przewiduje takich ekstrasów dla dzieciaka z Domu Dziecka. Ma co jeść? Ma. Ma gdzie spać? Ma Nie marznie? Nie. No i chwatit.
No to tyle co mam do powiedzenia na ten temat
muchaok
2008-09-12, 00:59
Co do dnia na koloniach.
Poprze moje baaaardzo długotrwałe czynne służenie w Harcerstwie, pozostało mi jeszcze sporo znajomych, którzy organizują co roku wyjazdy dla dzieciaków. Wyjazdy na kolonie, obozy. Nie chcę nic obiecywać, ale w okolicach wiosny, gdy będzie planowana nowa akcja letnia, mogę spróbować załatwić wyjazd dla jakiejś grupy dzieciaków.
Minusy są takie, że na pewno będzie trzeba za takie dzieciaki coś zapłacić.
Plusy są takie, że wypoczynek organizowany przez ZHP, jest chyba najtańszym z mozliwych w przeliczeniu na osobo/dzień. Wynika to z faktu, że związek, nie zarabia na takich akcjach, w przeciwieństwie do wszystkich firm organizujących wypoczynek.
Przykładowo 21 dnikoloni w tym roku, kosztowało coś kolo 800-900 zl
Zawsze można spróbowac jakąś dotacje załatwić, ale neistety to samorządy lokalne dofinansowują takie akcje. Można spróbować radnych wziąć pod siusiaka, że dopiszą sobie takie zasługi do kampanii, a ludzie na dobrych chcą głosować.
Można próbowac robić składki na ten cel, ale nie oszukujmy sie. Aby to miało sens, to praktycznie każdy zaangażowany Owners, musiałby kupić kolonie dla jednego dzieciaka. Mało realnie to widzę.
Generalnie chętnie przyłożę swoje łapy do uczynienia komuś dobrze
Jest dokładnie tak jak mówisz.
Dzieciaki jeżdżą na kolonie wyłącznie z Harcerzami bo tak jest najtaniej i tylko tam jeden osobodzień na kolonii wynosi 35zł.
Co jest ważne, aby co roku jeździły w inne miejsca i z innymi ludźmi więc trzymam Cie za słowo i liczę że załatwisz jakiś tani pobyt dla kilkorga dzieciaków w ciekawym miejscu ze swoja ekipą.
Kasiorka z kasy gminnej jest dokładnie przetrzebiona przez Dyrekcję - uwierzcie mi, że łatwiej wycisnąć wodę z kamienia niż z radnego złotówkę po obróbce przez Dyrektora. To źródełko wyschło i nie ma co liczyć na więcej.
Co do kosztów - nie chodzi o to, aby każdy wyłozył po 350pln na każde dziecko - bo ja tez w to nie wierzę, ale Dyrektor jeśli ma 350plnów to wysyła jedno dziecka na 10 dni a 10ciu chętnych x35 tez równa sie 350 a 50x35= 5x350 razem w grupie można zebrać na 2 może na 3 dzieci. Na tym polega siła grupy.
Ja deklaruje - od dzisiaj żadnego płatnego seksu na leśnych parkingach i każda w ten sposób zaoszczędzona złotówkę (a właściwie 35zł) przeznaczam na kolonijny czy zimowiskowy dzieckodzień. Uwierzcie - cel szczytny więc dam radę
To samo z alkoholem - przestaje kupowac czystą wyborową i jak bedę się chciał nawalić to w zamian - gazowana Kropla Beskidu, a 35pln na kolejny dzieckodzień.
Szkoda, że nie palę bo pewnie statystyczny palacz przepala jeden dzień kolonijny w ciągu tygodnia. To w ciągu roku 10 dniowy wypoczynek dla 5 ciorga dzieciaków. Ciekawe jak się czuje nałogowy palacz zaciągając się i puszczając z dymem marzenie dziecka o czymś innym niż siedzenie latem w rozgrzanych murach? Może ktoś podzieli się wrażeniami?
Niestety nie jaram tez jointów
A poważnie - myślę o tym, aby w przyszłym sezonie udostępnić dzieciakom łódkę na Wdzydzach. Ponieważ stawka żywieniowa i tak przysługuje na każde dziecko na każdy dzień w roku więc byłby to tylko koszt przewozu dzieci około 80km x 2 i czas poświęcony na opiekę nad nimi. Myslę o 5 osobowych zespołach + wychowawca + osoba z uprawnieniami do prowadzenia jachtu. Czekam na zgłoszenia.
Gdyby dogadać się z kierownictwem Przystani we Wcycach to mozna by zorganizować taką impreżę dla grup np 10 osobowych. 5 w domku i 5 na jachcie i rotacja co 3 dni
muchaok
2008-09-12, 12:12
Ja tez się zacznę ograniczać w takim razie.
Co do przydrożnego sexu ( strasznie tanio u was na pomorzu w stolicy znacznie drożej takie atrakcje ), zatem obiecuję, że od dzisiaj przydrożny sex tylko na pomorzu - bo taniej a każde zaoszczędzone w ten sposób petrozłotówki odkładam na szczytny cel.
Nawiązując na odmianę do picia wysokoprocentowych trunków jakże cudownie wpływających na moją psychikę, proponuję Morsie nie rezygnować zupełnie ze spożywania takich cudów natury, tylko zdać się na tzw. cudzesy. Częściej trzeba będzie zapraszać gości, bo jak wiadomo goście jak przychodzą to z flaszką zazwyczaj.
Nie wypity do końca w ten sposób zapas gromadzić na czarne godziny. Z tego słyszałem, bo nie znamy się ( na razie ) tak dobrze, podobnie jak ja, grywasz na weselach, no a tutaj dostęp do tzw weselnej jest też dość ułatwiony
Niestety a może stety, podobnie jak Ty nie palę tego szajsu zwanego tytoniem i nigdy nie paliłem, zatem na tej płaszczyźnie oszczędności nie poczynię, ale Twoje sugestie są jak najbardziej słuszne. Wszyscy palacze pomyślcie że rocznie puszczacie z dymem tyle szczęścia młodych niewinnych swojemu losowi istot. Dołujące mam nadzieję i ogarniecie się troszeczkę, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze trafią na wiadomy cel. Nie powiem że i pozostałym niepalącym OWNERSOM, będzie milej z wami przebywać, bez otoczki dymu
A teraz tak serio, ja nie zwykłem sobie z gęby cholewy robić i tak na prawdę, w tej chwili mogę powiedzieć że miejsca dla dzieciaków znajdę. Chciałbym powiedzieć że znajdę dla tylu, dla ilu będzie kasa, ale znając operatywność niektórych OWNERSOOW, nie chciałbym sie przeliczyć. Najwyżej sam poprowadzę placówkę tylko i wyłącznie dla dzieci z domów dziecka. Uprawnienia państwowe do prowadzenia tego typu placówek posiadam, doświadczenie w tym kierunku także niemałe, więc jak się powiedziało „A” to będzie trzeba powiedzieć i „B” Poza tym tak na prawdę na kolonie zuchowe nadają sie dzieciaki w wieku od 6-7 lat. Młodsze niestety mogą sobie nie poradzić na takich koloniach, aczkolwiek mieliśmy kilka razy 5-cio latki, tyle ze pojedyncze sztuki a nie całą chmarę, i wtedy można takiej jednej sztuce poświęcić więcej czasu, bo niepodważalne jest ze 5-cio latkowi trzeba tego czasu poświęcić więcej. Postaram sie spotkać z komendantką mojego hufca, która była kiedyś moja harcerką w drużynie i załatwić z nią. Podkreślam tylko, że kasy nie przeskoczymy. Bez kasy - i to żywej gotówki, nic sie nie uda załatwić.
Teraz chciałbym się zająć sprawą pozyskania kasy.
Sposobów jak wiemy jest wiele, pytanie jak wiele chęci i czasu jesteśmy w stanie na to poświęcić.
Jeden z pomysłów to, założenie stowarzyszenia lub fundacji i postarać się o wpisanie jej na listę organizacji pożytku publicznego. Co za tym idzie, na wiosnę przy rozliczeniu rocznym z podatku, można by przekazywać 1% naszych podatków na ta fundację. I nie drwijcie tutaj że 1 % od podatku to małe pieniądze. Od jednostki, są to faktycznie małe pieniądze, ale w kupie siła. Tylko rozgłos wszystkim, wszystkim znajomym, rodzinie, znajomym znajomych - generalnie trzeba by nagłośnić sprawę i akurat przed wakacjami mielibyśmy prawdziwe żniwa i mam nadzieję sporo kasy na tak szczytny cel.
Kolejny pomysł, to dotacje unijne. Muszę się spotkać z moim kolegą, który może się zorientować, co trzeba by zrobić, aby otrzymać dotacje unijne na taki cel. Oczywiście i tak możliwe jest uzyskanie jakichkolwiek dotacji, tylko i wyłącznie na podmiot gospodarczy - czyli założenie stowarzyszenia lub fundacji, ponownie puka do drzwi.
Najprostsze, a zarazem najtrudniejsze do uzyskania są pieniądze z tzw. sponsoringu. Najłatwiejsze, bo nie trzeba żadnych podmiotów zakładać w tym celu i babrać się z papierzyskami, statutami, księgowymi itd po prostu sponsor przekazuje kwotę na dom dziecka z założeniem, że sponsoruje wypoczynek dzieci.
Najtrudniejsze w tym jest to, aby znaleźć sponsora co wyłoży z kieszeni ze 20 tyś na 20 dzieciaki Firmy jakoś tak nie pałają chęcią do sponsorowania tego typu działalności. Firmy są nastawione na zysk, a jeśli sponsoring, to z wymiernymi korzyściami - niestety, czyli reklama itd. W tym przypadku wolą sponsorować np sportowców, bo na koszulkach dają swoje reklamy itd.
Tak czy tak, siedząc na dupie i pierdząc w fotel, nic sie samo nie zrobi. Jak potrzeba haseł motywujących, to przeliczcie sobie to tak. Mamy zarejestrowanych 929 użytkowników na forum. Z tego powiedzmy 30% jest aktywnych i udziela się czasem.
to daje nam 278 ludzików. Powiedzmy że skromnie rzecz ujmując, każdy z tych ludzików namówi wśród rodziny i znajomych 5 osób do przekazania 1% podatku na nasz szczytny cel. Tj. 278x5 = 1390 osób. Powiedzmy że uśredniając, każda z tych osób, zarabia 2 tyś miesięcznie zatem rocznie odprowadzając 19 % podatku dochodowego, wsadza państwu 4560 zł podatku. Te rzeczone 1390 osób, w sumie płaci naszemu państwu 1390x4560=6 338 400 ( tak nie mylicie się słownie: sześć milionów trzysta trzydzieści osiem tysięcy czterysta złotych ) Idąc dalej tym prostym tokiem rozumowania 1 % od tej kwoty jest to: 63 384 ( sześćdziesiąt trzy tysiące, trzysta osiemdziesiąt cztery złote ) Podążając dalej i dzieląc tą kwotę przez przykładowe 35 zł za osobodzień daje nam to 63 384 / 35 = 1810 osobodni na wypoczynku letnim. A to pozwala nam wysłać 86 pociech na 21-dno dniowy wypoczynek za pełna kwotę uczestnictwa wynika kolejnego działania matematycznego i podzielenia tej liczby 1810 / 21 = 86
Mam nadzieję, że moje obliczenia nie były zbyt skomplikowane i nadążyli wszyscy za moim tokiem rozumowania. Przy okazji, myślę, że celowe zaniżenie przeze mnie wszystkich liczb wyjściowych ( bo umówmy się, ze chyba mało kto, płaci 4560 podatku rocznie innymi słowy zarabia 2 tyś miesięcznie, myślę że mało kto jest w stanie namówić do takiego rozdysponowania 1-dnym procentem podatku tylko 5 osób ) ale specjalnie zaniżone wartości mają na celu uzmysłowienie, o jakie pieniądze jest walka, a lepiej się mile zadziwić, niż bardzo niemile rozczarować. Bo można założyć, że średnio OWNERS zarabia 4 tyś, odprowadzając 9 tyś podatku i namówi 10 osób. Daje nam to wtedy liczbę wyjściową 7148 osobodni wakacyjnych, więc moglibyśmy wywczasować przez 21 dni 340 dzieciaków, ale chyba nie o to chodzi. Mierzmy siły na zamiary, a jak jednego roku akcja zakończy się powodzeniem, to kolejnego można założyć minimum 20-sto procentowe zwiększenie wpływów z tego tytułu. Nic tak nie motywuje ludzi, jak wspólny sukces.
Przepraszam za moje grafomańskie wybryki i mam nadzieję, że nie macie do mnie o to pretensji. Tak jest jak sie nakręcę. Za błędy przepraszam, bo pisałem w szale
muchaok
2008-09-12, 13:03
Ponieważ ja działam szybko, to już wiem, że z mojego macierzystego hufca, będziemy mieli pełne poparcie i bankowo znajdzie się sporo miejsc na wypoczynek.
Ustaliłem tez wstępnie, że jeśli plany ilościowe nas przerosną, to poprowadzę taką placówkę wypoczynkową, pod skrzydłami naszego hufca. ( łatwiej jest organizacyjnie załatwić wszystko, niż organizować tzw. wypoczynek niezależny. )
Czy ktoś ma jakieś dobre nowiny w sprawie ?
Jako, że od dziecka byłem raczej małomówny i już przy czterosylabowym wyrazie plącze mi się język będę się streszczał:
Czy to będzie podobóz podpięty pod zgrupowanie, czy samodzielny obóz będzie się to na 100% wiązało z dostarczeniem dodatkowego sprzętu. I tym właśnie mogę zająć się ja, tzn. jeżeli z wyjazdem "naszych" dzieciaków będzie się wiązała potrzeba zorganizowania transportu ciężarowego na dodatkowy sprzęt to już moja w tym głowa, żeby to ogarnąć tak, że MUCHA nie siada
Ruda i Piotr
2008-09-12, 13:24
MUCHA JESTEŚ CZŁOWIEKIEM WIELKIEGO SERCA
A może pomyśleć by o jakiejś "skromnej" ściepie na ten cel
np. w Sulejowie, opodatkować bazę
To tak pół żartem, pół serio
A osoby chętne do pomocy, mogą się spotkać w jednym domku i omówić różne aspekty tej sprawy
R
muchaok
2008-09-12, 14:21
No właśnie od tego trzeba zacząć jakiekolwiek dewagacje i rozpatrywanie stowarzyszeń, fundacji itd. Kto co może z siebie dać. Są konkretne deklaracje, a jak ja już powiedziałem z mordy sobie cholwey nigdy nie zrobiłem, i mam zamiar z takim bilansem odejść z tego ziemskiego padołu.
Moze ktoś coś może na pewno - podobnie jak C_L_K i moja skromna osoba ?
Chciałem tylko zaznaczyć, że ja osobiście nie dam żyć komuś kto się zdeklaruje a potem powie"...... bo to nie tak.....", albo "....ja myślałem....." lepiej niech k..wa pomyśłi przed, bo szczerze mówię, ja litości nie mam.
zuzia tajger
2008-09-12, 16:14
Ok, łądnie tu piszecie.
Ja nie mam doświadczenia w takich "SPRAWACH" CHOCIAZ cholernie żaluje.
Dzieciaki z domu dziecka przezywaja taki dzien cały rok. Dzien w ktorym przyjedzie paru fajnych ludzi i da im te cieplo, ktorego w sumie nie zaznały.
Jeżeli chodzi o mój pomysł, moze nie jest zbyt "kolorowy", ale ja z miłą checia z racji doświadczenia zgarnełabym jakas sale sportową i pouczyła ich troche głupiego JUDO.
Moja siostra jest trenerka, z papierami ze surutu tututu i wziela grupe dzieci, nie bedacych w domach dziecka, ale zrobila nabór z biednych dzielnic kochanego Olsztyna.
Wiecie ile radości ma dzieciak z jednej wygranej walki ?
Z nagród, chociaz glupiego dlugopisu ? Niesamowite.
Wiec oświadczem wszem i w obec, ze z miłą checia wpadne raz, moze dwa razy w tygodniu o ile praca mi pozwoli to jeszcze częściej. Potrenować te kochane mordki, pouczyc ich przewrotów, potlumaczyc, poopowiadac pare zabawnych historii.
Mój Jakub z miłą checią zapewne pouczyłby akrobatyki szkarby - tez trenował. Wiec moznaby było całkiem interesujace zajecia zoorganizowac.
Z racji braku doświadczenia w tego typu sprawach, za H*j-a nie wiem jak się za to zabrac i o ile moj pomysl wam się spodoba, to kuźwa pomocy.
Myslalam o tym dlugo, niestety oficjalnie nie moge isc powiedziec, ja chce.
Nie mam kursu trenerskiego, ale lat 12 trenowalam i czesto mieszkajac w Olsztynie pomagałam siostrze.
Poza tym, otwierajac np klub sportowy, mozna bryknac do jakiejs wielkiej , mniejszej, srednie firmy ( to jest do zalatwienia) i poprosic o 1% podatku, co sie z tym wiaze, ferrie zimowe oraz wakacje sa sponsorowane przez ukochany 1%. Tylko musiałby być to klub sportowy, a wakacje nazywałyby się "OBOZAMI SZKOLENIOWYMI".
Nie myślmy tylko o okresie wakacyjnym. Mozna coś zrobić, ale mam braki wiedzy na ten temat, wiec jakby ktoś mi coś podpowiedział, wspomogl, byl.
PODPISALABYM SIE REKOMA, NOGAMI I MOIM STUKI PUKI POD TYM.
A i jeszcze kiedys bylismy z ekipą MotoBraci w domu dziecka w Pasymi.
Dyrektora uswiadomila nas, ze mozna szkraba zabrac np, na caly dzien Czyli, lody, kino, itp itd.
Co mi się również bardzo podoba.
Checi są, tylko nie wiem jak.
Co wy na to ?
lary1978
2008-09-12, 16:15
Ostro sobie gaworzycie i zamiary widzę też macie nie błahe......
lary1978
2008-09-12, 16:18
Oczywiście popieram
Ciekawe jak się czuje nałogowy palacz zaciągając się i puszczając z dymem marzenie dziecka o czymś innym niż siedzenie latem w rozgrzanych murach? Może ktoś podzieli się wrażeniami?
muchaok
2008-09-12, 18:23
No i zaczynają się pozytywy Konkretne deklaracje Oby okazało sie to zaraźliwe
Mam pod opieką pewną ilość prawie gotowych paczek z giftami dla dzieciaków, które pozostały po CZD, a które obecnie zaczęły mi stwarzać pewien problem swoją obecnością. Jeśli w związku z ostatnimi przedsięwzięciami znajdziecie sposób na ich zagospodarowanie, to zbieżność interesów mogłaby się stać przyczynkiem do szeroko rozumianej ogólnej radochy ku chwale ojczyzny i prawidłom ZHP. Jest także niewyczerpalne żródło kaset Video z filmami dla dzieci. To są raczej gadżecidła dla małych dzieciaków, ale może się nadadzą. Przypominam.
To są raczej gadżecidła dla małych dzieciaków
Akurat w Chełmnie srednia wieku jest dośc niska-wydaje mi sie że wiekszosc dzieciaków jakie tam widzieliśmy to bylo do 12 lat...
Teraz chciałbym się zająć sprawą pozyskania kasy.
Sposobów jak wiemy jest wiele, pytanie jak wiele chęci i czasu jesteśmy w stanie na to poświęcić.
Jeden z pomysłów to, założenie stowarzyszenia lub fundacji i postarać się o wpisanie jej na listę organizacji pożytku publicznego.
Witam serdecznie
Pomysł szczytny. Jednak czasem od pomysłu do realizacji jest długa droga , która czasem nie jest ukończona.
Wiem coś o tym - sami wspieramy rehabilitacje pilotów paralotniowych dofinansowując im powrót do zdrowia. Jednak w nawale formalności odpuściliśmy doprowadzenie do wpisania na liste organizacji pozytku publicznego.
I w żadnym wypadku nie mam zamiaru pisać iż Tobie sie nie uda- wręcz przeciwnie- to byłoby wielkie osiagnięcie za które trzymam kciuki.
Masz tak naprawdę 2 drogi:
1. VFR OC zakłada osobowość prawną, Statut jest tak skonstruowany , by umozliwiał wpisanie na liste o której piszesz.
2 Dogadujesz się z inną oraganizacja- oni zbierają pieniądze i później je przekazują ( Tak my robimy)
Niezaleznie więc jak ( ale tak by nie łamać prawa)- ważne by osiągnąć cel
Pozdrawiam serdecznie trzymając kciuki za realizację!
Art
Dzięki wszystkim, którzy pragna przyłączyć sie do tej Akcji.
Zuzia - super pomysł z treningiem Jude tzn. chciałem napisać Judo oczywiśnie. Obgadamy to z Kierownictwem.
sprawa kolonii letnich rozumiem toczy sie własnym torem - wiadomo kto się zadeklarował z prowadzeniem tej sprawy, a kasę do lata wytrzaśniemy.
Maciek dzięx za paczki i taka mała drobna prośba co by je przywieźć... na moto... w połowie października i jeszcze rozdać z dużą ilościa uśmiechu i Sówka nieopierzoną również.
Myslimy o małym festynie dla dzieciaków - prawdopodobnie w weekend 18 października.
Nic wielkiego, ale im więcej moto i ludzi tym lepiej. Jak sie uda zgrać the ROADS to i koncercik. Gry zabawy integracja z dzieciakami. Może pokaz sztucznych ogni może Piotrek przywiezie paru ninja i pokażą jak się macha na ostro jataganami. Jeżeli macie jakiś dodatkowy pomysł to spróbujemy go zrealizować.
W piątek - zgodnie z zapowiedzią odwiedziliśmy z Plecaczkiem drugi Dom Dziecka (zdjęcia wkrótce).
Przekrój wiekowy podobny 6-18. Dzieciaków więcej (ponad 40) ale zdecydowanie przeważają starsze.
Dom Dziecka mieści się w XVII wiecznym dworku w pięknym parku obok gorzelni (niestety juz nieczynnej).
Problemy podobne - tylko Bąkowo to taka dziura gdzie psy tyłkami szczekają i ptaki zawracają.
Jest tam pewien problem wychowawczy z kilkoma 17-to latkami po wyrokach, którzy właściwie powinni przebywać w zakładach poprawczych ale niestety nie jest to mozliwe i myślę że męska rozmowa z motocyklistami może ich lekko nakierować na właściwą drogę.
Pani Dyrektor super operatywna i stara sie jak może ( w przeciwieństwie do mnie - ja muszę się starać jak już nie mogę). Wykazała również ogromną wdzięczność za chęć współpracy i zadeklarowała, ze jak zrobimy imprezę w Chełmnie to dowiezie tam dzieciaki. Pytam się łaj not? Wydaje sie to dobrym pomysłem - szczególnie że w łykendy częśc dzieci jedzie do domu. Więc impreza dla dwóch ekip jednocześnie w jednym miejscu to upieczone dwie kaczki na jednym grillu.
Każdy Dom ma swoje potrzeby, problemy i specyfikę.
Po cięzkiej dyskusji na łódce - wszyscy obecni przez aklamację przyjęli aby zdecydowanie pierwszeństwo miało Chełmno (Artur jak Rejtan bronił lokalizacji ze swoim nowo nabytym drobiazgiem - 0czek zdecydowanie zagustował w Pani Psycholog z Chełmna ). Dyskusja przeciagnęła się do wczesnych godzin rannych gdy zabrakło juz argumentów, interlokutorzy złozyli broń i głowy na stołach.
Wydaje nam sie, że nie ma możliwości aby taka pełna opieką obejmować dwa Domy, ale cóż stoi na przeszkodzie, aby po szybkim skrzyknięciu się skoczyć w jakieś ciepłe popołudnie w kilka... naście... dziesiąt motocykli do Bąkowa, z kiełbasą grillową, rozpalić ognisko, pogadac z dzieciakami, obwieść ich na moto, rozegrać mecz siaty kosza czy ping-ponga. Pokazać im że sie o nich myśli i zawinąc do domu. W myśl zasady "lepiej z sensem i sercem niz bez celu". Akurat tak się sklada że Bąkowo lezy przy nowo otwartym w październiku odcinku auto i motostrady A1. To z 3miasta pół godziny jazdy z 2 z przodu.
Rozumiem Art, ze jak np jakiś znaleziony sponsor będzie potrzebował kwity na darowiznę to załatwisz ze Fundacja Paralotniarzy taki kwit wystawi, a kasa w zamian za fakturę na zakupione dla Dzieciaków przedmioty zostanie przekazana do dyspozycji Akcji Dom Dziecka? Dobrze skumałem?
No i oczywiśnie przyłączasz się do Akcji ze swoją maszyną
Rozumiem Art, ze jak np jakiś znaleziony sponsor będzie potrzebował kwity na darowiznę to załatwisz ze Fundacja Paralotniarzy taki kwit wystawi, a kasa w zamian za fakturę na zakupione dla Dzieciaków przedmioty zostanie przekazana do dyspozycji Akcji Dom Dziecka? Dobrze skumałem?
No i oczywiśnie przyłączasz się do Akcji ze swoją maszyną
Morsie
Każda instytucja która ma osobowośc prawną może podpisywac umowy ze sponsorami.
Nie musi być na liście użytecznoiści publicznej.
Dlatego, zawsze uwazałem, że tak prężnie działająy VFR OC powonien w końcu na to się zdecydować.
Pozwoli to byc pełnoprawnym partnerem w rozmowach z wieloma firmami. Nie mówiąc juz o instytucjach...
A tak szytne akcje bedę wspierał zawsze- ot chocby tak jak w ostatnia niedzielę
pozdrawiam
Art
Art - coś niecoś wiemy o zakładaniu Stowarzyszenia z uwzględnieniem użyteczności publicznej. Po szczegóły odsyłam do Achmeda - nie czuję się kompetentny.
Moje pytanie dotyczyło wyłącznie sytuacji gdy sponsor potrzebuje fakturę i taka pomoc istniejącego Stowarzyszenia byłaby cenna. Jeśli nie ma takiej możliwości będziemy sobie radzić. "Kłopoty to moja specjalność..." jak powiedział kiedyś Philip Marlowe.
Daaamy radę.
Art - coś niecoś wiemy o zakładaniu Stowarzyszenia z uwzględnieniem użyteczności publicznej. Po szczegóły odsyłam do Achmeda - nie czuję się kompetentny.
Moje pytanie dotyczyło wyłącznie sytuacji gdy sponsor potrzebuje fakturę i taka pomoc istniejącego Stowarzyszenia byłaby cenna. Jeśli nie ma takiej możliwości będziemy sobie radzić. "Kłopoty to moja specjalność..." jak powiedział kiedyś Philip Marlowe.
Daaamy radę.
Mozna tylko wystawic f-rę za to co jest opisane w działaniach w statucie. Na inne nie.
Takie info mam od naszej głownej księgowej
Natomiast darowizne sponsor moze zrobić zawsze Ale ktoś musi odprowadziż podatek( najczęściej robi to sponsor)
pozdrawiam
Art
Jeżeli macie w statucie wyłącznie rehabilitację pilotów to może być ciężko zafakturować np zakup stołu do ping-ponga.
OK wiemy na czym stoimy - i tak damy radę
Nie ma co gdybać - będzie problem (tzn. kasa do wzięcia ) kolnę do Ciebie i zobaczymy czy jest jakies rozwiązanie.
Oby jak najwięcej problemów.
Zgodnie z obietnicą
Dom Dziecka Bąkowo k Warlubia
Myslimy o małym festynie dla dzieciaków - prawdopodobnie w weekend 18 października.
I co wymyśliliście bo jakie plany cza poczynić .
Jutro jedziemy do Chełmna na uzgodnienia z Dyrekcją.
Plan jest taki.
Dzieciaki z Bąkowa dojada do Chełmna.
Impreza odbędzie sie na terenie Domu Dziecka w Chełmnie.
Jak the ROADSi dopisza to gramy koncert, robimy dyskotekę, przekazujemy to co mamy, wozimy dzieciaki na moto po terenie - niestety miejsca za dużo nie ma. jest pomysł aby ewentualnie zrobić przejażdzkę na rynku w Chełmnie - dogadamy na miejscu.
Mocno sie integrujemy z Dzieciakami i Personelem
Najbardziej prawdopodobny termin 18 października - w godzinach około 11.00 rozpoczęcie. Koniec jak wyjdzie. Dla chętnych zorganizujemy nocleg.
Jeśli są jakies dodatkowe propozycje - to jesteśmy otwarci jak konto Panny Mlodej po nocy poślubnej
wozimy dzieciaki na moto po terenie - niestety miejsca za dużo nie ma. jest pomysł aby ewentualnie zrobić przejażdzkę na rynku w Chełmnie - dogadamy na miejscu.
To niestety bedzie podyktowane pogoda Jak teraz patrze na pogode to juz sa temp. 11-14 st. Dla nas to "no problem" ale musimy pamietac ze z dziecmi moze byc inaczej-tym bardziej ze to bedzie uzaleznione od personelu-wiadomo ze nie beda chcieli epidemii przeziebien po naszej wizycie
No coz to trzeba liczyc na pogode i tyle.
P.S.
A u mnie juz wiosna i z dnia na dzien coraz cieplej
Najbardziej prawdopodobny termin 18 października
Złożę ofiarę z upolowanej myszy u bocznej stopki motóra by termin 18.10.03 nie wyszedł i wyklarował sie termin o tydzień później lub ewentualnie wcześniej. Wtedy wziął bym udział.
Ruda i Piotr
2008-09-23, 19:20
Najbardziej prawdopodobny termin 18 października - w godzinach około 11.00 rozpoczęcie
Nam też ten termin nie pasuje
A przede wszystkim Piotrowi
Tydzień wcześniej lub później
R
Poniewaz tydzień wczesniej nie będzie Vikingów grasujących po morzach i oceanach Świata. Przyjmujemy termin około 25 października - chociaż pogoda mpoże już płatać psikusa. Ale wy twardzi jestescie bo i po wodzie i lodzie, aby tylko sprawic radość dzieciakom polecicie
Dzięki
Jutro jedziemy do Chełmna na uzgodnienia z Dyrekcją.
Plan jest taki.
Dzieciaki z Bąkowa dojada do Chełmna.
Impreza odbędzie sie na terenie Domu Dziecka w Chełmnie.
Jak the ROADSi dopisza to gramy koncert, robimy dyskotekę, przekazujemy to co mamy, wozimy dzieciaki na moto po terenie - niestety miejsca za dużo nie ma. jest pomysł aby ewentualnie zrobić przejażdzkę na rynku w Chełmnie - dogadamy na miejscu.
Mocno sie integrujemy z Dzieciakami i Personelem
Najbardziej prawdopodobny termin 18 października - w godzinach około 11.00 rozpoczęcie. Koniec jak wyjdzie. Dla chętnych zorganizujemy nocleg.
Jeśli są jakies dodatkowe propozycje - to jesteśmy otwarci jak konto Panny Mlodej po nocy poślubnej
Witam serdecznie!
Mi termin pasuje i jesli tylko nic nie wyskoczy ( z pracy) to z chęcią do Was sie przyłączę
W sumie to nie jest daleko, wiec z postojami na ogrzanie powinnismy dać radę
Wiem, że Ruda z Piotrem w tym terminie nie mogą, ale lepiej jednak zrobic wcześniej niz później
pozdrawiam serdecznie
Art
Przyjmujemy termin około 25 października - chociaż pogoda mpoże już płatać psikusa.
No i huk. Nie będzie nam pogoda dyktować co mamy robić i kiedy. 25.10.08 u mnie zarezerwowany. Dzięki morsie.
nie za ma co - ja tam wole z Tobą znaleźć niż z innym zgubić
przyjmuje zapisy na wożenie Pani Psycholog
tylko nie pobijcie się... z 0czkiem
I po spotkaniu z Dyrekcją oraz Personelem o Dzieciakach nie wspomnę.
IMPREZA 25 PAŹDZIERNIKA 2008 od godz. 11.00
Pamiętajcie że Dzieciaki już odliczaja czas do Waszego przyjazdu
Szczegóły wkrótce - jest sporo pomysłów. Mamy tylko miesiąc
jeśli chcecie się psychicznie przygotować to odwiedzcie ten dom za wczasu :
http://domdzieckachelmno.republika.pl/
Ruda i Piotr
2008-10-19, 23:16
Vikingowie jeżeli ktoś jedzie w piątek puszką to dajcie znać i zabierzcie ze sobą Rudą
Pogody dziwne, a mnie grypsko dopada
Moto na 85% w takiej sytuacji odpada mimo iż po otwarciu A1 to teraz naprawdę bliziutko i szybciutko
R
KolczyK
2008-10-19, 23:25
Nie mam możliwości weekendu wolnego stracilismy jednego wydygańca i nie ma uja
Ruda i Piotr
2008-10-20, 12:42
Już mam transport
Będę w Toronto w piątek
Dzięki Morsie
R
Lovelas
2008-10-20, 18:32
Hmmm... Jak mnie mamusia pusci i zabierze to tez bede...
Lovelas, Ty to już chyba sam możesz się puścić. :p
Jak nie bedzie pogody na moto u mnie tez 3 miejsca wolne
Ruda i Piotr
2008-10-20, 22:54
Lovelas, Ty to już chyba sam możesz się puścić. :p
No niezupełnie, bo jeszcze się "staruszków" musi pytać o zgodę
Tym bardziej na imprezkę Ownersów
Ale zabiorę go ze sobą, Piotruś nie może to niech Go synuś godnie reprezentuje
R
Lovelas,
Z tego co wiem to Ty się cały czas puszczasz
Ruda i Piotr
2008-10-20, 23:14
Z tego co wiem to Ty się cały czas puszczasz
Czyżbyś wiedział o czymś, o czym ja nie wiem
A puszczamy go prawie wszędzie, tu mu chodziło o Naszą imprezę
R
Lovelas
2008-10-21, 00:35
Odrazu puszczasz... Jestem poprostu otwarty na nowe znajomosci...
Ruda i Piotr
2008-10-21, 09:40
Rozmawiałam z Morsem wszystkie ustaleni poda około godz. 14
Wiadomość na teraz nocleg w fortach z piątku na sobotę, a dla chętnych również z soboty na niedzielę
Oj będzie się działo
Teraz czekamy na wiadomości od Ojca Prowadzącego-MORSA
R
Przepraszam że tak poźno, ale zalatany jestem
nagie fakty:
1. Nocleg z piatku na sobotę w Forcie IV Toruń ul. Sobieskiego (jak I Zlot w lutym - pamiętny dla niektórych)
2. Zarezerwowana jest sala 20 osobowa z pościelą - a 20pln za osobę
3. Śniadanie dla chętnych - zgłaszac jak najszybciej (do wczoraj )
4. Impreza wieczorna w piatek zacznie się i potrwa od i do godziny wg uznania Organizatora (obowiązuje Regulamin Zlotowy)
5. Napoje i zimne przekąski we własnym zakresie...
6. Noclegu z soboty na niedzielę w Forcie nie będzie - nie ma miejsc. Jest ciekawa alternatywa noclegu w Domu Dziecka w Bakowie dla tych, którzy zechca zostać do niedzieli. Ewentulanie inne miejsce ale musze wiedziec ile będzie osób chętnych. Zgłaszać sie!!!
IMPREZA W CHEŁMNIE
1. POCZATEK godz. 11.00
2. Wozimy dzieciaki przez około 2 godziny na 400m drodze zabezpieczonej przez Policję
3. Jeździ 5 motocykli na raz - zmieniamy się co jakiś czas
4. Osoby pomagające zmieniają dzieciakom kaski i wsadzają na moto.
5. Potrzebna osoba do fotografowania
6. godz. 13.00 - obiad. grochówka z kotła wojskowego
7. Mecz piłkarski drużyn mieszanych motocyklowo dzieciakowych (zabrać stroje sportowe)
8. "koncert" w wykonaniu Sowy, Arcziego i ewentualnie amatorskomorsowym - około 1 godziny
9. Pokaz walki na miecze w ykonaniu I samuraja VFR-OC PPamula San
10. Pokaz karate w wykonaniu Zuzi Tajger
11. Konkurs rysunkowy i zręcznościowe dla Dzieciaków
12 ewentualnie około 2 godzinna dyskoteka - prosimy Muche o pomoc jako że posiada czarny pas w karaoke
Cały czas obowiązują uśmiechy i brak kwaśności w minach, gestach i innych.
Mamy pokazać Dzieciakom ze jest ktoś kto ich docenia, mysli o nich i ich lubi. Uczcie się od Arturo - juz ma dwójkę prawie zaadaptowaną
Pytania?
Nie widze
Wykonać! O Trudnościach zameldować po wykonaniu
Jeśłi macie jakieś pomysły pogadamy w piątek wieczorem przy bezalkoholowym i przyspiewkach Sowy - bo sa przewidziane
Achmed, a chcesz własną bombkę zafasować?
nie ma że boli - jedziesz z Treską tylko nie zasypiaj, a jak zasypiasz trzymaj pośladki ściśniete jak prezio Kaczucha usta w rozmowie z Donaldem
nie zrobisz tego dzieciakom - juz im obiecałem że zobacza prawdziwego Bin Aladyna
a może kup yamachę... podobno sie nie psują
My(tzn. Ruda i Lovelas, Piotrus niestety pracuje ) jesteśmy tak jak umówione
Prosimy dwa spania i dwa śniadania
Nocleg tylko z piątku na sobotę, ja jak zawsze pomagam dzieciakom mam już wprawę
Jak coś jeszcze to proszę dzwonić wszyscy zainteresowani maja mój nr fonika
R
Lovelas
2008-10-22, 17:42
A w sprawie tego meczu... Zwolnienia lekarskie sie licza...??
Ruda i Piotr
2008-10-22, 21:55
Zwolnienia lekarskie sie licza...??
Synuś ja Ci dam zwolnienie lekarskie
Zwolnienie możesz dostać ale na
A w meczu będziesz godnie reprezentować Rodzinę
R
To ja zamawiam śniadanko w sobotę rano.
Morsie nasz Drogi Organizatorze - koncert to my damy już w piątek na sali żołnierskiej, zresztą z badań Morsowych wynika , że tylko geje nie.. i td., a że większość z nas to zdrowe heteroseksualne chłopy (ta mniejszość to oczywiście nasze Ownersice) , więc musimy podtrzymać tradycję i wprawić ściany w rezonans, jeśli jednak ktoś jest wrażliwy na baryton Morsa, sopran Sowy i wtórujące chórki reszty Ownersów to niech lepiej zaopatrzy się w stoppery do uszu.
W Piątek będę jechał z Gdańska puszką, więc mogę kogoś zabrać lub jakieś graty.
Ruda i Piotr
2008-10-23, 07:56
W Piątek będę jechał z Gdańska puszką
A kiedy przyjeżdżasz do Gdańska ??
Kanapa czeka
Czekam na Twój fonik
R
Ruda i Piotr
2008-10-23, 22:48
Niestety po CZD nie wróciła do mnie żadna
Wiem, że jedna jest w posiadaniu Warszawiaków
Proszę bardzo zabierzcie pieczątkę
To też dla dzieci radocha jak je opięczątkujemy
R
A kiedy przyjeżdżasz do Gdańska ??
Kanapa czeka
Dzięki wielkie, wiesz , że do Ciebie i Piotra to ja zawsze bardzo chętnie , ale niestety nie doturlałem się dzisiaj do Gdańska, właśnie zaległem w jakimś hotelu dobre ponad 100km przed Trójmiastem, za późno wyjechałem z Wawy, więc nawet nie dzwoniłem do Was.
O której jutro wyjeżdzacie z Gdyni??? może polecimy razem
Ruda i Piotr
2008-10-23, 23:14
O której jutro wyjeżdzacie z Gdyni??? może polecimy razem
Jak już będziesz w 3 city to zadzwoń i się umówimy
Najpierw kawa u Rudej i w traskę
R
Ruda i Piotr
2008-10-23, 23:14
Dzięki wielkie, wiesz , że do Ciebie i Piotra to ja zawsze bardzo chętnie ,
Masz szczęście, że się wytłumaczyłeś bo Piotr już coś powiedział
Ale to się dowiesz jutro osobiście
Czekam na telefon, można już od 7.30
R
Najpierw kawa u Rudej i w traskę
załatwione, więc do zobaczyska jutro
kto sie opiekuje kaskami w ktorych wozone byly dzieciaki na CZD? Czy moga dotrzec do Chelmna?
Prosze o pilne info. Np esemesikiem cy cus.
Oczywisnie Arczi ze pozdzieramy gardla juz w piatek pod to bezalkoholowe. A wylot z 3city tak o 14tej. Przelecisz sie fajna autostrada za 3 i pol zeta
ppamula
2008-10-24, 07:31
Czy ktoś z Warszawy jedzie samochodem do Torunia? Bardzo prosze o wsparcie. Potrzebuje powierzyć przesyłkę nie dającą się przewieźć na moto.
SOWO to zabierz Achmeda jak ma nadal moto w rozsypce
DZIĘKI Dyrekcji Domu Dziecka w Chełmnie - kto ma ochote nocować z soboty na niedzielę jest do dyspozycji łózko wodne i apartamenta gościnne Domu Dziecka. Czyli jest nocleg. Jest pościel ale lepiej zabrać psiworki co by ich nie kłopotać
Łóżko wodne - po 2 osoby na 45 minut dla hetero, a dla kochających inaczej godzina doceńcie to NIECHRAPIĄCY i nie mówcie że w tym pieknym kraju jest dyskryminacja ze wzgledu na preferencje
PAMIĘTAJCIE O TRAMPKACH I GBSach (Gacie Bojowo- Sportowe)
Jakby ktoś nie wiedział to Dzieciaki sa napalone na Wasz przyjazd jak arab na kurs pilotażu.
Nie zawiedźcie ich.
Panie opiekunki również
Gdyby nie mors, to zadzwonił bym do Kornika
Co za pieprznik
to się nazywa transmutacja transwestycja i transseksualizm miedzygatunkowy.
Czyli po naszemu ruja i poróbstwo a nie żaden sukces genetyczny. Bo od kiedy to Sowa mieszka w Kórniku ewentualnie odzywia się Kornikiem
muchaok
2008-10-24, 13:02
nach toronto czas startować !!!! CU all
RUDY RUDZIELEC LOVELAS ARCZI (co pięknie gra i nie warczi) i morsicho
też w drogę wyruszają
Dotarłem jako pierwszy, umęczony fizycznie i psychicznie, ale szczęśliwy
Dziękuję, że mogłem tam być z Wami...
Nic nie zastąpi takiej Rodziny...
Pozdrawiam ciepło...
Ruda i Piotr
2008-10-25, 19:42
My też już w domciu
Umęczeni, ale bardzo szczęśliwi
Dzięki za towarzystwo i niezapomnianą radość dzieciaków
R
a my wrówcilismy wczoraj ale juz mi sie nie chcialo pisać wiec pisze dziś
dzie ki za spotkanie
Plecaczek Morsa
2008-10-26, 13:08
niestety nie mogłam być chociaż o niczym innym nie marzyłam.
To wspaniałe dzieciaki i zasługują na to co najlepsze.
Poproszę o fotki i filmy podobno 0czek dziabnął pół tysiaka... i Panią Psycholog
dawaj te foty pliiiiis
Lovelas
2008-10-26, 13:25
Ja rowniez dziekuje za tak mile spotkanko... 1939 pomszczony... (Kto powinien ten wie o co chodzi...)
Obiecałem dzieciakom, które nie mają tego co należy im się z definicji, że przyjadą fajni ludzie i zorganizują niezłą zabawę.
Dziękuję WSZYSTKIM, którzy pomogli mi dotrzymać słowa. Jesteście WIELCY... zawsze byliście
TO CO MÓWIŁY DZIECIAKI TO NAJWIĘKSZA NAGRODA. MAM NADZIEJĘ, ŻE SŁYSZELIŚCIE TO CO JA.
Sówka - gratulacje! Nowa gitara the ROADS (piąta )
Piotrek - last but not least Samurai. To co pokazałeś zrobiło wrażenie nie tylko na dzieciakach.
Mam nadzieję ze nasz nowy kolega prędziutko sie zaloguje na forum. W końcu Harley to odmiana VFR nawet udana
Dzięki za wspaniałe spotkanie w fortach, wspólny przelot do Chełmna no i to co najważniejsze.
Mam też złą wiadomość. Tam trzeba wrócić i bywać bo zawiedziemy te dzieciaki, które Was pokochały
czy ma kos jakis fotki z tego wyjazdu do sciagniecia na komputer??
Ruda i Piotr
2008-10-26, 17:36
Kochani 14 min. i będą fotki
Sówka, ale Ty swoje też wgrywaj na picaso i dawaj
R
Ruda i Piotr
2008-10-26, 17:38
Ja umiem, to wetknąłem tu
http://picasaweb.google.com/SowaVFR/CheMno2008#Zgodnie z tym co Sówka napisała dotarliśmy wczorajszym wieczorem. Wieczorem, bo po drodze zaliczaliśmy jeszcze jeden pkt traski. Nie pisałem już, bo po prostu ciągnęło mnie w pozycję horyzontalną, to się zbyt mocno nie opierałem.
Co tu gadać, udało się kolejny raz. Chyba sprzyja nam wszystko, łącznie z pogodą. Szkoda tylko, że tak szybko trzeba było uciekać. Ale jak zapewniał szef DD możemy wpadać częściej. Czemu nie?
Ruda i Piotr
2008-10-26, 19:50
Mam też złą wiadomość. Tam trzeba wrócić i bywać bo zawiedziemy te dzieciaki, które Was pokochały
Morsie a dla Kogo to zła wiadomość, bo na pewno nie dla tych co byli
Obyśmy im się nie znudzili w nast. sezonie, ale myślę, że jeszcze w grudniu też malutki nalot trzeba zrobić
R
Ruda i Piotr
2008-10-26, 20:21
Ruda i Piotr
2008-10-26, 21:34
A teraz nasz najmłodszy członek zespołu "The Roads"
http://pl.youtube.com/watch?v=E3d_f6j4id8R
Jasiek jesteś rewelacyjny
muchaok
2008-10-26, 23:14
No witalski.
Ja dopiero dzisiaj znalazłem chwileczkę, aby wejść na foruma i od razu zdementuję to co napisał Grześ Turnau. To ja byłem pierwszy ;p Dobrze o tym wiesz.
Dziękuję wszystkim za wszystko. Było cudownie, ubaw po pachi, towarzystwo - bezcenne, Westerplatte pomszczone - LOVELAS forever
potwierdzam mucha byl pierwszy pomimo ze przez jednego Niemca co sie Alzheimer zwie rzucalem musze klody pod kola. Sorrensen.
Czy Westerplatte pomszczone? Moze i tak ale cienka koncowka od Nokii? Wstyd Lovelas -co sobie teraz fraulein o polskich bikersach pomysla. Toz w faterlandzie smiech pojdzie od grenze do grenze.
A w ogole to "dajte pane dajte my biedne rumuny dajte"
Rudy rudzielcu to byla prowokacja gliwicka z ta "zla" wiadomoscia. A Dyrektor zapewnil ze dla nas nocleg ZAWSZE sie znajdzie w DD. Tylko po co czekac do grudnia jak listopad taki piekny?
Za to ja byłem ostatni. ale warto było zobaczyc radość dzieciaków i oczywiście Wasze facjaty. Każde spotkanie z Wami to dobra zabawa, kupa śmiechu i na koniec żal , że trzeba się rozstać. Dzięki wszystkim za przybycie, Morsowi za zorganizowanie tej wspaniałej imprezy, dzieciakom za uśmiech na twarzach, jesteście niesamowici z taką ekipą pojadę na każdą imprezę
PS.
Sówka dzięki za wsparcie muzyczne, to był chyba Twój pierwszy publiczny występ - tak trzymać!!!
Sowa - kup chłopakowi gitarę!!!
Mucha - Ty masz chyba najwięcej zdjęć, aż memory się skończyła
To było dobre : Pane daj.......ale niemiec zawsze będzie niemcem nawet centa nie wrzucili
Ruda i Piotr
2008-10-27, 07:17
"dajte pane dajte my biedne rumuny dajte"
Chcecie to macie
Sorki za jakość, ale to telefonem robione, a biedne Rumuny w ciemnym stali
R
Sówka - Twoja gitara po prostu wymiata, masz geny po Wielkiej Sowie i ćwicz chłopie ćwicz, a kiedyś gdy ktoś na świecie będzie chciał powiedzieć "Polska" to powie "no tam skąd pochodzi Sówka ten gitarzysta co mu Paco de Lucia gitare stroi przed koncertem..."
Nie wyobrażam sobie następnego koncertu the ROADS bez Twojego szarpania.
i jeszcze parę słów do SOWY:
EEEEE.... Maciek jak mi jeszcze raz zerwiesz w moim Taylorze strunę G to dostaniesz w D i bedzie po H, A... to wszystko co miałem do powiedzenia
Nie wiem jak Wy, ale ja tam jestem cały czas i jakoś kur.wa nie mogę wrócić do siebie.
Kiedy przebierałem się po meczu w kombi, aby opuścić te gościnne progi podeszła do mnie Kasia lat 7 blondyneczka i zapytała: "ale te motolki to tu zostaną do jutla?... bo zostajecie do jutla?... plawda?" a potem spojrzala na mnie ogromnymi błekitnymi oczami i dodała z nadzieją w głosie i oczach "no zostańcie do jutla i przyjeżdżajcie codziennie..."
Kilka(set) fotek
http://picasaweb.google.p...25102008CheMno#http://picasaweb.google.p...102008CheMnoII#Z tych wszystkich zdjęć wybiore powiedzmy sto najlepszych i umieszcze w innym folderze .
muchaok
2008-10-27, 15:07
Niemiaszki co nie wrzucali, po prostu walili niemca. Poza tym, moze mysleli, że to zrzutka na koncert, którego mieli okazje doświadczyc zanim nas wyproszono do sali oddalonej od noclegowych
Morsie - Kasi to moja para przy malowaniu motocykli - dziewczynka normalnie..... brak mi słów
Jeszcze dodam, że ostatni raz zgadzam się na taka akcję w tak krótkim wymiarze czasowym. Oczywiste jest, ze trzeba tam było zostać przynajmniej do niedzieli
Jak wiadomo OWNERSOM wiele luksusu do szczęścia nie potrzeba. Byleby na łeb nie kapało - no i pomiędzy październikiem a kwietniem jak by troszke celcjuszy dodało, poza tym metr kwadratowy na głowe porządnej podłogi ( tutaj im kto niższy, tym ma szerzej bo jak wiadomo np. Mors - wysoka bestyja w długości łoża 2m, to w szerokości max 50cm coby w metrze kwadratowym sie wyrobić ) i ewentualnie kilka kropel H2O z rana, coby było miło w naszym towarzystwie
Myślę, ze takie warunki noclegowe, DD jest w stanie nam zapewnic
Ja tam myślę, że Kasia to po prostu muchołapka najnowszy model 100% skuteczności
Jestem za imprezą dwudniową - podpisuję się wszystkimi trzema płetwami ale jakbym był muchą to ośmioma łapkami - tu zdecydowana wyższość ewolucyjna much nad morsami
Dyrektor DD (dla niektórych ołnersów Wojtek ) zadeklarował bezproblemowe spanie dla nas w warunkach bardziej komfortowych niż "... mój jest ten kawałek podłogi" do dyspozycji było nawet łóżko wodne.
Myślę, że możemy zamiast wypinać po ordery rozpocząć planowanie następnego wypadu do Chełmna.
1. Jest komputer - ale teraz trzeba go zainstalować powgrywać jakieś programy podłączyć do sieci i zabezpieczyć przed wejściem na moją ulubioną stronę
www.goledupy.pl2. Zabrać kiełbaski i pogrilować
3. Zagrać rewanża - bo jak ktoś sobie dał wkroić 4:1 w nóżkę to wypada się zrehabilitować
4. Wymysleć jakieś niezobowiązujące gry i zabawy i je zrealizować
5. Poczekać na cieplejszy niż stosunki prezydent-premier łykend listopadowy i karnąć się w parę moto do Chełmna, a jak czas pozwoli to i do Bąkowa
6. oczekuję na inne propozycje... ( proszę nie pisać na PW: "mam osiemnaście lat wymiary 90/60/90 śpię nago i czuje się strasznie samotna…" - bo nie o takie propozycje mi chodzi)
i można połączyć z pomysłem Arta:
http://www.vfr-oc.pl/forum/viewtopic.php?t=4436Mam takiego pomysła, aby spróbowac zarazić dzieciaki pasją fotograficzną.
Potrzebna by była jakaś stara, ale sprawna cyfrówka, drukarka, programy do obróbki typu fotoszopa, może skaner. Poszukajce po znajomych albo zaprzyjaźnionych firmach. Jak ukradniecie z mediamarketu to Padre daje Wam apriori i aposteriori całkowite rozgrzeszenie, dyspenzę i zwolnienie z celibatu oraz gratisowe kartki na gwałt. Bo to w szlachetnym celu jest i dorzuce bochenek własnopłetwnie upieczonego chleba
Znowu oczekuję na Waszą pomoc... tak na prawdę to nie ja oczekuję
Maciek jak mi jeszcze raz zerwiesz w moim Taylorze strunę G
Dam Ci morsie 10 takich G, gdy zdarzy się właśnie mi: "ale te motolki to tu zostaną do jutla?... bo zostajecie do jutla?... plawda?","no zostańcie do jutla i przyjeżdżajcie codziennie..."
A w obrazku z Kasią zakochałem się jeszcze przed momentem jego poczęcia.(obrazka)
10 G to prawie jak 10 w skali Beauforta - huragan.
Co do koreksu - to załatwiłeś sobie /dzieciom/ mam jeden koreks gratis to go oddam.
Ale jeśli przyjmiemy wariant fotografia analogowa /co generalnie jest genialnym pomysłem/ to rodzi się problem - chemia, odczynniki i zakup filmów oraz papieru. A cyfrówka /wymysł szatana/ to niesamowite ułatwienie i obniżka kosztów.
Mam chętna osobę, która z przyjemnością spróbuje dzieciakom powiedzieć to i owo jak co i dlaczego robi sie z aparatem, aby wyszły ładne fotki.
Kasia niestety jest Muchołapką a nie Sowołapką - spóźniłes się, ale wiadomo że mucha to najszybszy owad, kiedys spróbowałem złapac nie udało się.
I jeszcze jeden pomysł - jak juz zarażać to na całego. Muzyka. Dzieciaki widząc Jaśka jak posuwał po sześciostrunowej autostradzie do szczęścia tez wspominały, ze chciałyby się nauczyć grać. Mam taką stara gitarę - prawie zabytek, większości z Was jeszcze nie było na swiecie jak za pomocą C-dur i G-dur przy ognisku wyrywało sie najładniejsze dziewczyny ze skutecznością 100% więc mam do niej lekki sentyment. Niemniej jednak mógłbym ją oddać niech następne pokolenie wykorzystuje tę cudowną moc muzyki.
Przy okazji możnaby pokazac pare funkcji i nauczyć ich najprostszych piosenek na e-mol d--mol. Niech tam ćwicza Białego Misia co ma w oczach białe łzy... pam pam pam
A może jeszcze jakieś stare klawiszki?... takie mam marzenie, ewentualnie flecik cy cuś?...
A termin - sprawa prosta. Pogodny łykend listopada jeśli na moto lub dżdżysty jeśli puszkami i dużo dobrych chęci aby zebrać odwłoki w troki i odwiedzić dzieciaki /ewentualnie cudowny Persomel DD - to już jak kto lubi /
ppamula
2008-10-28, 12:09
muchaok
2008-10-28, 13:20
Ja bym do tego dodał jeszcze niepodważalny fakt iz obecnie fotografia analogowa niestety pozostaje w użytku przez profesjonalistów i to duuużej klasy. Zwyczajnie postęp cywlizacyjny spowodował taki a nie inny obrót rzeczy. Wiadomo jest że błona ( fotograficzna ) oddaje o wiele więcej niż cyfrówka, ale pozostaja tylko zdjęcia czarno białe. Jak wiemy - Ci co mieli styczność z ciemnią, odbitki kolorowe to juz wyższa szkoła jazdy a przede wszystkim droższa. Zdjęć cyforwych nie potrzeba nawet drukować. Mozna je przenosic w postaci elektronicznej. Ja uważam, że jak by sie udało zarazić kogos fotografią, to można z czasem nauczyc i pokazać jak to wygląda od kuchni z analogową fotografią i obrzędami z tym związanymi ( w sensie ciemnia ) a póki co najzwyczajniej w świecie uważam takie działanie za bezcelowe. Nie róbmy tego co nasz przestarzały system oświaty. Zamiast uczyc dzieci na informatyce nowoczesnych rozwiązać informatycznych, w szkołach uczy się DOS`a.
Proste aparaty cyfrowe nie są drogie. Coś się uda wymyślic
Witam wszystkich, ostatnio znowu zaginąłem w akcji ale już jestem, jak mawiają, lepiej późno niż z rana..
Parę słów na wstępie wyjaśniających mój poprzedni wpis: TAK, Mucha był pierwszy w Toronto, i to jemu należy się palma pierwszeństwa, ja pisząc: "...dotarłem pierwszy" miałem na myśli własny dom, do którego raptem miałem 50 kilosów... przepraszam za brak precyzji i offtopik
A teraz konkrety, parę fotek ode mnie:
http://picasaweb.google.com/marekward/CheMno02#oraz:
Mam pomysł na malowanie dzieciom twarzy specjalnymi farbami, widziałem coś takiego na imprezie integracyjnej jakiejś firmy. Moja siostra, z wykształcenia niestety plastyk, malowała dzieciakom buzie na kotka, króliczka, tygryska, chłopcom batmany, spidermany, i tym podobne, myślę, że dam radę coś takiego zrobić, pobiorę parę lekcji od siory, może byś fajnie, u niej była niekończąca się kolejka...
Z innej beczki:
Morsie jak grałeś w piłę, rozmawiałem z Wojtkiem na temat jak widzi efekty naszej imprezy. Był bardziej niż zadowolony, mówiłem o tym, że jeszcze tu wrócimy, sugerował mi, abyśmy się nie spieszyli, żeby dzieciaki miały czas ochłonąć po tym co się działo, a zapewniał mnie, że będą jeszcze mówić o nas przez miesiąc, i aby miały czas na to aby znowu na nas czekać, jak było przed naszym przyjazdem.Teraz wiedzą czego oczekiwać, znikla też rezerwa jaka pojawiła się tuż po naszym przyjeździe.Mówił o terminie 6 cio miesięcznym
Z mojej strony sugeruję następną wizytę na wiosnę, może około Wielkanocy, na dobra sam chciałbym tam pojechać przed gwiazdką, ale obawiam się, żebyśmy się nie wypalili zbyt wcześnie, i mieli czas dla siebie na dokładne przygotowania, planowanie. Uważam, że potrzebny jest nam ten czas..
Ja bym do tego dodał jeszcze niepodważalny fakt iz obecnie fotografia analogowa niestety pozostaje w użytku przez profesjonalistów i to duuużej klasy.
Dzięki mucho ja bym tak o sobie jeszcze nie powiedział, ale dzięki za uznanie.
a tera poważka - zgadzam się z przedmówcami. Aczkolwiek jest jeszcze droga pośrednia.
Aparat i film analogowy i skaner do filmów. Dla błon negatywowych - banalnie proste wywołanie w koreksie i skanowanie. Dla błon pozytywowych i kolorowych negatywów - wywołanie w laboratorium i samodzielne skanowanie + obróbka cyfrowa fotoszopą.
To jest jakaś alternatywa.
Najtańszy aparat analogowy to kwota około 50-100zł. Ale podejrzewam, że cyfrówkę tez się kupi za takie pieniądze. Niech ma 2 Mp i tak na początek wystarczy.
Wydaje mi się że najbardziej ekonomiczna i bezpieczną drogą będzie prosta cyfrówka, komputer z programem do obróbki i ewentualnie drukarka.
Jeżeli będzie oddźwięk i ktoś NAPRAWDĘ zaintersuje się i połknie bakcyla to będziemy mogli próbowac zaszczepić miłośc do fotografii klasycznej.
REASUMUJĄC:
szukamy cyfrówki i programów LEGALNYCH bądź FREEWAREowych do obróbki fotografii oraz drukarki.
... mówiłem o tym, że jeszcze tu wrócimy, sugerował mi, abyśmy się nie spieszyli, żeby dzieciaki miały czas ochłonąć po tym co się działo,
Zasadniczo Grzesiu masz rację, ale
rzeczywiście nie ma chyba sensu robić zbyt wielu dużych imprez i zbyt często. Nie damy rady chyba ze poświęcimy temu cały wolny czas.
Chciałbym aby wszyscy zainteresowani AKCJĄ ODzDD wypowiedzieli się bo to ustali nam strategie i taktykę na najbliższy i dalszy czas.
Moim skromnym zdaniem np. 3 naprawdę duże imprezy w roku. Może Wiosna (Święta Wielkanocne - czyli Zając) Lato (Dzień Dziecka) i Wczesna Jesień (no name)
ale taka strategia nie wyklucza taktycznych spotkań i wizyt w tzw. międzyczasie.
Osobiście nie wyobrażam sobie żebym nie wpadł raz w miesiącu na moto (w sezonie) czy puszką (poza sezonem).
Nie wyobrażam sobie żebym nie wpadł tam w okolicy Mikołaja.
Może jesteście z innej gliny, ale raczej wydaje mi się, że jak pomyślicie o TYM łykendzie to jakoś tak dziwnie robi się w okolicy oczu. A może ja się mylę?
Te wizyty powinny być uzgodnione z Wojtkiem (Dyrektor DD) wpadamy na kawę i herbatę pogadamy odwiedzimy dzieciaki może zagramy wspólnie w coś tam.
Możemy przywieźć grila i razem usmażyć jakieś ścierwo i wsunąć pod Polo Coctę.
Ale możemy wymyślić zylion pretekstów i sposobów na spędzenie czasu z dzieciakami i przesympatycznym Personelem Opiekuńczym. To moga być dwie godziny ale jak będzie możliwość zostac do rana - nocleg jest zapewniony.
Jełśi mamy zaszczepić w nich miłość do fotografii to nie da się tego zrobić raz w roku.
To samo z muzyka, karate, grafiką komputerową czy innymi pomysłami jakie nam wpadną pod kask.
O tych wizytach dzieciaki dowiadują się w momencie przybycia.
Mam takiego pomysła co by - w ciepły listopadowy łykend wpaść z wydrukowanymi kilkunastoma fotografiami wydrukowanymi na papierze fotograficznym i oprawionymi w anytyramy i przy okazji rozdać do sal dzieciakom.
Trzeba zagospodarować komputer - wgrać programy, podłączyć do sieci i zabezpieczyć.
Jeżeli zdobędziemy cyfrówkę - a zdobędziemy to można juz zacząć jakiś mały warsztacik fotograficzny.
Ale to jest tylko moje zdanie. Prosze o szeroką dyskusję zainteresowanych.
P.S.
a na przykład cos takiego:
http://allegro.pl/item460...usb_okazja.htmljesli 290 Ołnersów da po 50 groszy to mamy aparat... odebrać mogę ze Sztumu osobiście to rzut beretem od 3city i to po drodze do Chełmna, kiblowałem tam pod celą parę latek to odwiedzę znajomych klawiszy za jedną razą
Odrobinę mnie koleżeństwo zasmuciło takim (nie)zrozumieniem (nie)moich intencji w temacie fotografii cz-b. Jest raczej mało prawdopodobne, by w dobie gdy ownersi zarażają sie cyfrowym sterowaniem 5-cylindrowymi silnikami w futuraVFRes współczesne dzieciaki zaskoczyły w przedłożeniu starej fotografii nad nową. To tak, jakby oczekiwać, że koledzy przesiądą się ze swych rasowych VFRes na rasowe WuFuMuki czy WuSuKi. Ale który z was sznowni rockersi odmówiłby sobie przejażdżki na oryginalnej WFM czy SHL? I w podobnej intencji utrzymana była moja propozycja. Ciemnia na jeden dzień chyba się znajdzie, odczynniki, papier, filmy itd nie obciążą w żaden sposób DD, bo przywieziemy je my. A co w tym fajnego? A to, że zestaw "Mały Fotograf" pozwala na empiryczne powąchanie jak powstaje fotografia od pstryka do wynika. A chwile gdy z czystego papieru wyłania sie obrazek da się chyba porównać do uczucia, które wielu z was jest znane, a inni o nim słyszeli.
A po wszystkim zwijamy skansen i pokazujemy dzieciakom, że to wszystko da się zrobić łatwiej i szybciej, a na dodatek w barwach, co się nawet ownersom nie śniły. .
I to jest słuszna koncepcja
najważniejsze żeby była zabawa
i programów LEGALNYCH bądź FREEWAREowych do obróbki fotografii
GIMP pl dla windowsa , PIXIA (nawet po polskiemu sie znajdzie)
Ja bym się zaczął zastanawiać nad systemem operacyjnym na ten komputer bo tu jest problem.
Hmm
http://allegro.pl/item469...2_fv_tanio.html teoretycznie jak sie kupi z jakims elementem komputera to jest legalne...
albo to:
http://allegro.pl/item465...uterow_fvt.htmlTylko ja sie nie znam na licencji firmy z Redmond. Piotrze, możesz coś na ten temat powiedzieć?
Morsie popieram Cię w całej rozciągłości, mój wywód miał podobny sens...
Wniosek jest prosty, widzimy się w DD na Mikołaja
Co do fotografii tradycyjnej nie miałem z nią kontaktu, ale należaloby to skonsultować z Wojtkiem (dyrektor DD), wiecie chemia i dzieci?
Hmm, tak sobie przegladalem strone DD i natknalem sie na sponsorow a w nim:
19.Zakład Fotograficzny „Fuji-Film”
Myslicie o tym samym co ja?
Ruda i Piotr
2008-10-29, 06:51
Wniosek jest prosty, widzimy się w DD na Mikołaja
PRZYPOMINAM TYLKO
ŻE 07.12 W 3CITY SĄ MIKOŁAJE NA MOTOCYKLACH
Pisałam już o tym w osobnym temacie, ale jakoś bez odpowiedzi temat został
Zawsze można to jakoś połączyć, albo przedłużyc dzieciakom radość i pojechać tydzień później
R
Mikołaje na moto to osobny temat i na pewno nie będzie konkurencji.
Do dzieciaków możemy pojechać wcześniej albo później.
Brawo RMF za czujność - jeżeli Zakład Foto ich sponsoruje to można się dogadać co oni mogą dać i dostosować nasze działania. Chociaż bardzo prawdopodobne w dzisiejszych zdigitalizowanych czasach że ten Zakład to już tylko odbitki z cyfrówek robi.
Rozumiem, że zajmiesz się tematem oprogramowanie dla kompa - Dzięki RMF Szacun i Rispekt.
Wybierzmy najciekawszych 10 - 12 zdjęć, wyślijcie mi w pełnej rozdzielczości. Zrobię odbitki i oprawię w antyramy i moszna pojechać w ciepły łykend listopadowy nach Chełmno
Dzwoniła do mnie Pani Beatka z DD w Chełmnie.
Dzieciaki wykonały dla nas jakieś niespodzianki w podziękowaniu za Spotkanie. Chciały je wysłać, ale właściwie nie wiadomo dokąd.
Co robimy?
muchaok
2008-10-29, 15:11
Morsie, jako Główny Onanizator tego bałaganu, myslę, że podaj roboczo adressa do siebie, a jak sie pozalatwia, to sie poda oficjala....
Ruda i Piotr
2008-10-29, 15:45
Morsie, jako Główny Onanizator tego bałaganu, myslę, że podaj roboczo adressa do siebie, a jak sie pozalatwia, to sie poda oficjala....
Jestem dokładnie tego samego zdania co Muszka
Ale jeżeli to jakiś problem dla Ciebie, bo nikogo w domu nie ma, to możesz podać mój
My i tak jesteśmy w ciągłym kontakcie
R
Dzwoniła do mnie Pani Beatka z DD w Chełmnie.
Dzieciaki wykonały dla nas jakieś niespodzianki w podziękowaniu za Spotkanie. Chciały je wysłać, ale właściwie nie wiadomo dokąd.
Co robimy?
Nic nie robimy. Czekamy na pierwszą okazję by pokazać się u Nich i wtedy odbierzemy własnodłońnie.
Wolicie wysyłać prezenty pocztą, czy wręczać osobiście?
Naturalnie trza poinformować DD o tym, że niecierpliwie czekamy na szybką możliwość osobistego spotkania z Nimi i że cieszymy się, że pamiętają.
popieram, wysyłanie gdzies dla nas pamiatek, to tak jakbysmy się nie mieli juz tam pokazać,a ja bardzo chce tam pojechać, ja poproszę osobiście...
Ruda i Piotr
2008-10-29, 18:49
a ja bardzo chce tam pojechać, ja poproszę osobiście...
Synek, my z tatusiem i Twoim przyrodnim bratem tez chcemy tam wrócić
Ale tak zaproponowałam gdyby jednak wysyłka wchodziła w rachubę
Dowiadywałam się o ceny cyfrówek, można takie niezłe modele, z przed roku, lub dwóch kupić nawet za 300 pln i jeszcze coś utargować. Jakaś ściepa i na Mikołaja po cyfróweczce dla każdej grupy
Jeszcze sprawdzę dwa miejsca i ceny w necie
Co Wy na to
R
Przyznam że my po cichacu z RMFem planujemy wypad do Chełmna.
Trzeba zagospodarować kompa czyli wgrać system operacyjny, programy, pociągnąć kabel no i pogadać chwilkę z dzieciakami
Prawdopodobnie wpadniemy tam w poniedziałek 3 listopada.
Możemy odebrać prezenty albo jeszcze wstrzymać się do najbliższego razu gdy wpadniemy większa grupą. Oczywiśnie kto ma ochotę i czas może tez dołączyć w poniedziałek. Wasza decyzja.
Ja jestem zdania, ze lepiej odebrać to co przygotowały osobiście - niech dzieciaki zobaczą naszą radość.